|
Dekret o
heroiczności cnót Mateusza Talbota

Ustanowiony 3.10.1975 r. przez Ojca Świętego Pawła VI, nadający
Mateuszowi Talbotowi tytuł Czcigodnego Sługi Bożego Mateusza Talbota.
DUBLIN
Beatyfikacja i kanonizacja Sługi Bożego Mateusza Talbota, człowieka
świeckiego
SUPER DUBIO
Czy stwierdzono istnienie cnót teologicznych – Wiary, Nadziei i
Miłości – względem Boga i bliźniego, a także cnót kardynalnych –
Roztropności, Sprawiedliwości, Umiarkowania i Męstwa – oraz cnót z
nimi związanych w stopniu heroicznym, w danym przypadku i dla
zamierzonego celu.
„W rozmaitych stanach życia i obowiązkach jedna i ta sama świętość
jest rozwijana przez wszystkich, którzy są prowadzeni przez Ducha
Bożego, posłuszni głosowi Ojca i oddają Mu cześć w duchu i prawdzie,
naśladując Chrystusa ubogiego, pokornego i dźwigającego krzyż, aby
stać się uczestnikami Jego chwały. Każdy zatem, stosownie do
własnych darów i obowiązków, powinien niezachwianie kroczyć drogą
żywej wiary, która wzbudza nadzieję i działa przez miłość” (Sobór
Watykański II, konst. dogm. Lumen gentium, nr 41). Podobnie
„świeccy, poświęceni Chrystusowi i namaszczeni Duchem Świętym, są w
sposób przedziwny powołani i uzdalniani, aby zawsze przynosili coraz
obfitsze owoce Ducha”, a także „jako ci, którzy wszędzie działają
święcie, sami konsekrują świat Bogu” (tamże, nr 34).
To głęboko przyjął do serca Sługa Boży Mateusz Talbot, który naukę o
powszechnym powołaniu wiernych do świętości poznał z "Wprowadzenia
do życia pobożnego" św. Franciszka Salezego, nad którym często
rozmyślał i starał się wprowadzać jego zasady w życie. Od chwili,
gdy – poruszony łaską Ducha – porzucił napoje alkoholowe, całkowicie
oddał się Panu, z heroiczną wiernością i świętym męstwem szukając
Jego miłości we wszystkim. Był jej pokornym i radosnym świadkiem
wobec świata, ukazując własnym życiem, że także świeccy mogą
osiągnąć najwyższe szczyty chrześcijańskiej doskonałości i roztaczać
„dobrą woń Chrystusa” (por. 2 Kor 2,15).
Sługa Boży był drugim z kolei dzieckiem Karola Talbota i Elżbiety
Bagnall. Urodził się w Dublinie, stolicy Irlandii, 2 maja 1856 roku
i po trzech dniach został odrodzony w Chrystusie przez chrzest,
otrzymując imię Mateusz. W wieku sześciu lat rozpoczął naukę u Braci
Chrześcijańskich, aż do roku 1868, gdy – zmuszony ubóstwem rodziny –
w dwunastym roku życia porzucił szkołę i podjął pracę zarobkową.
Najpierw był zatrudniony w firmie sprzedającej wino, później jako
robotnik murarski (lata 1873–1884). Choć sumiennie wykonywał
powierzone mu zadania, uległ złym przykładom współpracowników i
popadł w nałóg pijaństwa oraz palenia tytoniu, osłabiając więź z
chrześcijańskim życiem. Jednak wiary nigdy się nie wyrzekł, cnoty
czystości nie utracił, a nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny nie
zaniedbał.
Matka Boża, nazywana przez Kościół „ucieczką grzeszników”, nie
odstępowała swojego syna. Jak sam Sługa Boży często powtarzał,
właśnie dzięki Jej wstawiennictwu doznał łaski nawrócenia. Pewnego
sobotniego dnia roku 1884, gdy po tygodniu pijaństwa, bez grosza na
zakup alkoholu, został wyśmiany i odrzucony przez kolegów, których
prosił o pomoc, nagle – poruszony światłem łaski – powrócił do domu
z mocnym postanowieniem porzucenia nałogu na zawsze. Złożył matce
obietnicę, że natychmiast wyrzeknie się alkoholu i tytoniu. Pod
koniec 1884 roku złożył ślubowanie całkowitej abstynencji na ręce
kapłana – i wiernie dotrzymał go aż do śmierci.
Odtąd siłę do życia czerpał szczególnie z Eucharystii, do której
powrócił jako do źródła duchowej odnowy. Właśnie z niej otrzymywał
moc potrzebną do wytrwania w wierze i przeciwstawienia się pokusom.
W chwilach prób wołał do Boga: „Do tego, co zostawiłem, Panie, z
pewnością już nie wrócę”. I rzeczywiście – niezłomną wiarą,
nieustanną modlitwą i surowym umartwieniem wytrwał w nowym życiu,
ukazując, że „wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13).
Prowadził życie pełne umartwień: niemal cały rok pościł, sypiał
zaledwie kilka godzin na gołej desce, używając belki jako poduszki,
ciało krępował żelaznymi łańcuszkami. A jednak wszystko to czynił w
pokorze i skrytości, a to, czego sobie odmawiał, przeznaczał dla
ubogich i na misje. Czas odebrany snu poświęcał modlitwie. Jego
pobożność, złączona z głęboką miłością do Kościoła i nabożeństwem do
Matki Bożej, przemieniała się w nieustanne trwanie przy Bogu.
Codziennie odmawiał cały różaniec, uczestniczył w Mszy świętej, a
jego życie przenikała modlitwa i kontemplacja tajemnic Chrystusa.
Był człowiekiem prostym, robotnikiem, ale o niezwykle głębokim życiu
duchowym. Miłość do Boga przelewał na bliźnich, zwłaszcza
najuboższych, którym hojnie pomagał. Pomimo surowego stylu życia
odznaczał się pogodą, łagodnością i dobrocią wobec innych, tak że
współpracownicy i dzieci odczuwali radość z jego obecności. Bronił
też – na ile mógł – sprawiedliwości i praw robotników. Jego przykład
ukazywał, że praca może być drogą do świętości.
Po latach życia pełnego modlitwy, pokuty i pracy, w 1923 roku Sługa
Boży przeszedł atak serca. Powrócił jednak do codziennego trybu
życia. 7 czerwca 1925 roku, w uroczystość Trójcy Przenajświętszej,
gdy udawał się na drugą tego dnia Mszę świętą, niespodziewanie
zasnął w Panu.
Po śmierci jego sława świętości rozeszła się po całym świecie.
Proces beatyfikacyjny został wszczęty w Dublinie i wprowadzony w
Stolicy Apostolskiej 28 lutego 1917 roku. Po przeprowadzonym
procesie apostolskim nad cnotami (1919–1953), 25 marca 1975 roku
odbył się Kongres Specjalny Konsultorów, a następnie 13 maja tegoż
roku zgromadzenie kardynałów. Wszyscy jednogłośnie orzekli o
heroiczności cnót Sługi Bożego.
Ojciec Święty Paweł VI, po przedstawieniu sprawy 12 lipca 1975 roku,
polecił sporządzić dekret. Dnia 3 października Roku Jubileuszowego
1975 papież uroczyście ogłosił: „Stwierdza się istnienie cnót
teologalnych Wiary, Nadziei i Miłości względem Boga i bliźniego, a
także cnót kardynalnych Roztropności, Sprawiedliwości, Umiarkowania
i Męstwa oraz cnót z nimi związanych, w stopniu heroicznym, u Sługi
Bożego Mateusza Talbota – w rozpatrywanym przypadku i dla
zamierzonego celu”.
Dekret nakazano ogłosić publicznie i wpisać do akt Kongregacji Spraw
Kanonizacyjnych.
Rzym, dnia 3 października, Roku Jubileuszowego 1975
Konrad Bafile, arcybiskup tytularny Antiochii w Pizydii,
Pro-prefekt






|